Uwaga, konkurs! Dzień z życia Lady Quality…

W marcu szczególnie myślimy o kobietach. Zapraszamy Was do konkursu, w którym pytamy: Jaka jest Lady Quality? Jak wygląda jej dzień? Czy to ktoś, kogo znacie, czy raczej osoba, którą chciałybyście się stać/chcielibyście poznać? Czym pachnie? Jak dba o swoją skórę? Czy używa czerwonej szminki, czy woli róż? Maluje paznokcie, czy stawia na naturalną elegancję?

www_slajder_Lady2

Opiszcie dzień z życia Lady Quality… oczywiście z perfumami….. kosmetykami w tle… Niech Wasza fantazja nie zna ograniczeń!

Zwycięski opis nagrodzimy flakonem zmysłowych, pudrowo-kwiatowych i superkobiecych perfum Glam Rose Les Parfums de Rosine. Wybraliśmy tę kompozycję, ponieważ tworząc ją Marie-Hélène Rogeon inspirowała się kobietą piękną i wyrafinowaną, świadomą swojej wyjątkowości i kobiecości. Jednym słowem: Lady Quality!

Parfums_rosine_Glam_rose

Czekamy na wpisy do 9 marca. Uwaga: ich długość nie może przekroczyć 1500 znaków. Życzymy dobrej zabawy!

18 odpowiedzi do wpisu “Uwaga, konkurs! Dzień z życia Lady Quality…”

  1. Anita

    Lady Quality..najwyższa jakość…kobieta jak ze snu swojego rzeźbiarza. Jasnowłosa i delikatna Lady, piękność o uwodzicielskim i pudrowym zapachu. Długie włosy opadające na białe jak kość słoniowa ramiona, cera tak jasna, że czerwień jej ust odbija się kusząco już z daleka. Uwodzicielskie ruchy pełne lekkości i gracji jakby byłą tancerką na scenie. Każdy jej ruch, jest niczym taniec w świetle reflektorów. Marzenie każdego mężczyzny i każdej kobiety. Odbiera im zdolność racjonalnego myślenia… zawstydza swym luksusem i zapachem, który pozostaje w miejscu, z którego już dawno odchodzi…klasa, która przyciąga zapachem- intensywnym i zupełnie niepowtarzalnym, przemawiającym do zmysłów kobiet i mężczyzn, korzenny i słodki, który wabi niczym śpiew syreny hipnotyzujący bezbronną ofiarę…magiczny aromat, mistyczna aura, unosząca się wokół tej kobiety usypia czujność…zatem uważaj… nie odchodź swym zmysłem zbyt daleko…
    Jej skóra połyskuje delikatnym perfumowanym pudrem, jakby była pokryta luminescencyjną substancją, jakby zapalił się nad nią niewidzialny reflektor i oświetlił primabalerinę na scenie.
    Lady Quality na palcu wskazującym nosi pierścień, z wielkim rubinem otoczonym perłami,…kamień zamigotał gdy ta uniosła ręce, a unosi je z taką klasą jakby chciała sięgnąć nieba i rozpędzić wiszące nad nią szare chmury. Palce jej ozdobione i biżuterią i czerwienią lub czernią paznokci.
    Lady Quality jest damą, która zna swoją wartość, obdarzona jest precyzyjnym ale i niebezpiecznym umysłem. Każdy utwierdza ją w przekonaniu, że jest warta największych skarbów tego świata…nie może zatem być inna…wyrafinowana i zimna-nigdy nie widać po niej zażenowania czy speszenia swoją zuchwałością. Piękność bez serca…Nieuchwytna zjawa, która znika jak ulotna fatamorgana, Jak dotrzymać jej kroku? Będzie ciężko…ale gdy tylko się postarasz możesz dołączyć do gry, w której to ona ustala zasady i reguły… Intrygujące?

    1. Mateusz Missala

      Intrygujące! Pani Anito, bardzo dziękujemy za inaugurację!

  2. slawek

    8 rano – widzę jak rozchylają się atłasowe,czarne kotary w jej sypialni. Moje serce bije coraz szybciej. Z niecierpliwością czekam, kiedy ujrzę ją przez okno – CZEKAM. Już czuję zapach kawy unoszacy sie z małej porcelanowej filizanki – CZEKAM… Myślami już wtulam się jej pachnące JAŚMINEM włosy, delikatną skórę muskaną przez wiosenny wiatr. Dlaczego to nie ja nim jestem? Czerwień jej ust rozpala moją wyobraźnię do granic możliwosci – CZEKAM. Każda jedna sekunda jest dla mnie wiecznością. Czy jej zapach jest wszędzie, czy to ja zapisałem go w pamięci na stałe? Co ona ma w sobie, że chwila bez jej widoku jest dla mnie jak najgorsze więzienie? Czy to jej delikatność i subtelność sprawia, że wiem, że to ona jest moją Lady Quality. Czy jej intrygujacy zapach wyimaginował mi jej postać i omamił moje myśli? CZEKAM

  3. Beata B

    Moi Drodzy.Myślę ,że jest to właśnie to miejsce i ten temat gdzie mogę Wam opowiedzieć swoją historię.
    Moja Lady Quality istnieje naprawdę.Spotkałam ją gdy miałam 7 lat. Od tamtej pory każde spotkanie w jej domu zakorzeniało we mnie miłość do jakości, kosmetyków oraz perfum. Dla mnie to niesamowite doświadczenie i lekcje.Kobietę ,którą opiszę poniżej jest to bliska znajoma mojej mamy- Alina.
    Ala zawsze dbała o czystość.W domu panował porządek oraz nigdy nie uciekała przed białą aranżacją nawet w kuchni. Na wspólnych zakupach obserwowałam z jaką dbałością dobiera tkaniny dla krawcowej na sukienki czy też cienie do oczu w perfumeriach. Uwielbiałam zaglądać do jej łazienki oraz sypialni gdzie moje oczy łapczywie zapamiętywały każdy krem ,każdą czerwoną pomadkę ,puder oraz flakony perfum. Wiem ,że ceniła jakość japońską oraz wyrafinowanie płynące z Francji. Ponieważ miało to miejsce 32 lata temu nie za wiele mogłabym wymienić marek ,które teraz znajdziemy w perfumerii niszowej Quality ale na pewno spotkałam tam Menard i Lubin. Poznałam tam pierwszy raz flakony Rene Lalique: Dans La Nuit 4 ,Ninny Ricci ,niezapomniane flakony Leonard czy wtedy mój ukochany wachlarz KL Lagelfelda. Z biegiem lat natomiast pojawiały się u Ali na toaletce Annick Gontal oraz Jean-Charles Brosseau.
    Stała się moim wzorem eleganckiej i pełnej wytworności kobiety. Miała bardzo duży wpływ na kształtowanie mojego umiłowania do perfum oraz nie przesadzę z określeniem całokształtu wyczucia mojej estetyki. Myślę ,że o tym nie wie 🙂

  4. Anna D.

    Quality Missala
    Kim jest? Mówi o sobie – zwyczajna kobieta. Ceni prostotę, elegancję i piękno. Świętuje każdy dzień, bo dla niej zycie to cenny dar. Nie zabiega o względy i uwagę tego swiata, ponieważ nie chce stąd nic brać. Ona żyje po to, aby coś po sobie zostawić, po to aby dać to co ma w sobie najlepszego dla innych.
    Czym pachnie?
    Marzeniem, aby ten świat był coraz lepszym miejscem dla każdego z nas.
    Odwagą, aby to marzenie mogło się zrealizować.
    Spokojem, aby usłyszeć głos, który ja prowadzi.
    Doskonałą wiara w to, że miłość i dobro zawsze zwycięża.
    Po prostu pachnie i jest Sobą.

  5. Aleksandra GS

    Lady Quality.
    Są takie kobiety które niosą w sobie „lady”.
    Czynią to tak naturalnie, jakby urodziły się z tym darem.
    To typ, który nawet w zwyczajnym i prostym ubiorze, wygląda zawsze dobrze.
    To charakter i postawa zawarta w całej postaci.
    To światło wewnętrzne.
    I nie ważne czy wynosi śmiecie, czy pięknie wyszykowana wybiera się do teatru..ona zawsze ma klasę.
    Nawet gdy szpetnie zaklnie pod nosem np. na nieudolnego hydraulika, zrobi to z takim szykiem, że nikogo do siebie nie zrazi.
    Dla niej dbanie o siebie jest codzienną przyjemnością. Rozpieszcza się więc na ile może.
    A to widać gdy ktoś lubi siebie i czerpie przyjemność z dbałości.
    Wtedy nikt nie powie, że mamy jakąś maskę. Nie będzie w tym udawania.
    A Ona jest dyskretna. Nie afiszuje się ze swoimi sposobami i sekretami dbania o siebie. Chyba że ktoś zapyta.
    Zawsze jednak potrafi podkreślić swoją kobiecość, czy to czerwoną szminką,czy sznurem pereł założonym do luźnego swetra. Nieustannie pachnie. Na dzień i na noc. Gdy otworzysz drzwi do Jej domu czujesz ją. To jej zapach, jej wizytówka. I wszystkie małe i duże dziewczynki podpytują ją co to za zapach. W końcu go zdradza. A dziewczynki zbierają i zbierają, aż w końcu zakupują ten wymarzony i pachnący jak Ona. Ale to tylko namiastka. Ona jest jedyna w swoim rodzaju. Niepowtarzalna. Aby się stać jak Ona, trzeba troszkę bagażu w życiu uzbierać i to na tyle umiejętnie, aby wyłowić z niego to magiczne „coś”.

    Teraz mi przyszło do głowy, że tej jesieni spotkałam ciekawą Lady. Zwróciła moją uwagę od pierwszej chwili. Starsza Pani po której do tej pory widać niezwykłą urodę. Piękne niebieskie oczy, rysy twarzy nieco zmienione czasem, ale nadal piękne. Niezwykle długie kończyny i cudne dłonie o smukłych palcach. Resztę korpusu zręcznie przemilczę, ale uwierzcie moja Lady robiała wrażenie. Nawet w swojej błękitnej kamizeli. Sposób patrzenia, wysławiania się…dama po prostu. I nawet gdy świntuszyła (hi,hi) to z niezwykłym wdziękiem. U takiej kobiety, nawet do tej błękitnej kamizeli pasowały wykwintne , błękitne kolczyki (pod kolor oczu).
    Lady?….

  6. Aleksandra GS

    …nie liczyłam znaków…i już nie policzę, bo oślepnę. Gdy mnie wena porwie to piszę ,a nie liczę..ja tak nie umiem..buuuu…:-((

  7. Julita

    1 dzień z życia….
    …wstaje rano wypoczęta, po doświadczeniu luksusu i najbardziej fetyszyzowanej przyjemności współczesnego świata-przespała pełne 8 godzin…powolnym krokiem udaje się do łazienki , nie wykładanej marmurem…takiej zwyczajnej, jak u każdego innego przeciętnego człowieka aleeeee…jednak jest tu coś wyjątkowego-zapach…przyjemny delikatny…unosi się w całym pomieszczeniu..wchodząc do jej łazienki czuję się jak w egzotycznym sadzie, przepełnia mnie słodkawy zapach chińskiego owocu liczi…elegancja…
    Zaczyna swoją pielęgnację od nałożenia kremu, który odkrył przed nią wszystkie swoje sekrety, koi pragnienie jej cery-wygląda olśniewająco. Dalej delikatny makijaż, a sztukę podkreślania swojej urody opanowała do perfekcji. Jeszcze skropienie najbardziej pulsujących miejsc jej ciała ukochanymi perfumami…teraz przymyka oczy…oddaje się magii zmysłów…ta chwila przepełnia ją całą…czuje się piękna i wyjątkowa. Nieważne jak postrzega ją świat…dla siebie jest wartościową i piękną kobietą…to ją uszczęśliwia…jeszcze tylko nałoży balsamiczny krem na dłonie i pewnym krokiem wychodzi z domu…Świat należy do niej! Może wszystko…czuje, że nie ma żadnych przeszkód do osiągnięcia jej celów…Jest dla siebie swoją Panią…swoją Lady Quality…wie że ma jedno życie i przeżyje je na najwyższym poziomie, pokona wszystko co stanie jej na drodze…kocha swoje życie…
    Po powrocie do domu ‘wskakuje w koszulę swojego ukochanego mężczyzny…unoszący się oud penetruje jej nozdrza i nie pozwala na niczym się skupić-kocha zapach który po nim pozostaje…nalewa lampkę wina…czeka na męża…już tęskni za jego piwnymi oczami…
    Lady Quality- kobieta ‘zwyczajna’, kobieta ‘z sąsiedztwa’- ale kocha siebie i swoje zycie…niczego nie pragnie ponadto co osiąga sama. Jakością swojego życia zdobędzie szczyty…i to ją wyróżnia w tłumie.

  8. mil@

    Początkowo stwierdziłam – temat nie dla mnie. Rasowej kobiecie – 100 x łatwiej byłoby opisać Quality Gentelmena. Jednak, istnieje kobieta będąca dla mnie inspiracją. Nie znając jej osobiście, mając jedynie przyjemność podziwiać ją tu i ówdzie, mogę próbować sobie wyobrazić jaka jest, skupiając się wyłącznie na jej powierzchowności…
    Jest wysoką i pięknie zbudowaną kobietą (wszyscy wiedzą co mam na myśli, jednak hola!, nie ma to nic wspólnego z przesadą, w żadną stronę, a pokusiłabym się o stwierdzenie, iż są to kształty idealne!) Delikatny zarys mięśni wskazuje, że pewnie ceni sobie ruch. Jest ciemnowłosą pięknością o śniadej cerze, zdradzającej jej egzotyczne pochodzenie. Wygląda jak bogini – i nie ma w tych słowach cienia kokieterii, ona po prostu taka jest! Możecie mi wierzyć – niesłychanie rzadko zwracam uwagę na kobiety, na palcach ręki zliczę te, które mi się „podobają”, natomiast osobą, którą opisuję chciałabym wręcz być, co jest zaskakujące dla mnie samej… Myślę, że nie ma na świecie człowieka, którego jej uroda by nie zachwyciła, niezależnie od płci (jak miało to miejsce w moim przypadku). Urzekające rysy twarzy, od pełnych, zmysłowych ust i perłowowiałych zębów, po szlachetne czoło, przykrywane niekiedy seksowną grzywką. Ogromne, tajemnicze oczy i niskie brwi z opadającymi kącikami kojarzą się z empatią, wzbudzają sympatię i zaufanie. Nie można oprzeć się jej urokowi! Jej uśmiech rozbraja, a szczerą radość i szczęście wyraża iskra w oku. Jej piękno nie splamione pseudo-poprawkami jest całkowicie naturalne i zdumiewające. Obawiam się, że makijaż mógłby tylko zakryć jej atuty i zepsuć efakt doskonałego wizerunku. A ona – chyba jest tego świadoma… Jej zapach – bez wątpienia niebywały jak ona. To postać realna. Kim jest?

  9. Magda

    Zdarzyła mi się taka historia.

    Zeszłam na chwilę do piekarni. Zapowiadał się piękny dzień. Moje bułeczki czekały gotowe na ladzie a wokół pachniało poranną kawą z mlekiem. Wbiegła śliczna dziewczyna. Muśnięta porannym słońcem, na policzkach płatki róż. Zatrzymałam się na kawę. Nie mogłam oderwać od niej wzroku. Przefrunęła ze swoimi rogalikami rozbijając mi na nosie bańkę mydlaną. Jakby na pamiątkę. Przywiało zapach fiołków a może skoszonej trawy z rozległej łąki widocznej hen, daleko.

    Zamyśliłam się. Pora zrobić śniadanie. Nie zauważyłam, że już późno. Obok mnie przemknął biały rower z młodą kobietą – tak, nie uwierzycie – smukłe czółenka, dopasowany garnitur, powiewająca jedwabna apaszka. To Paryż, Warszawa czy Nowy Jork? Wibrująca kobiecość. Pośród spalin rozkwitła cudowna woń. Tulipan, szafirek, bergamotka? Może zgadnę? Może to High Line…?

    Czas dziś ucieka okropnie. Późne drugie śniadanie. Przytulne, spokojne bistro, chwila wytchnienia. Domowa sałatka, kanapka. ONA? Tak. Dosiadł się do niej młodzieniec, chłopiec jeszcze. Chrupie z apetytem, opowiada, patrzy na nią z zachwytem, uwielbieniem, i ..z szacunkiem (?!).No tak. „ Do zobaczenia mamo, pa!”. Uśmiechnięta pomachała mu na pożegnanie. I tym razem wychodząc zostawiła wspomnienie. Bogate, głębokie w mijającym południu. Zgadnę? Tym razem to może być Quessence, ale nie mam pewności.

    Słońce coraz niżej, późne popołudnie. Czy mnie wzrok nie myli? Mam dziś szczęście! Mała czarna, perły, klasyka. Wciąż młoda, czy ona w ogóle nie musi się malować? Nawet na wieczór? Kto to wie?
    „Kochana, chodźmy, „Carmen” nie poczeka”. Wieczór jak marzenie. Idą razem, jak za dawnych lat i zawsze, magnetyczna para. Pan Black i Pani Dia. Zaczynam wyczuwać drogę, którą szli przez park.

    Gdzieś zniknął mój dzień. Jaszcze jedno niedyskretne spojrzenie przez uchylone okno, głosy słychać daleko w nocnej ciszy. Złote główki przybiegły na dobranoc „Babciu! Mogę wejść pod Twoja kołdrę. Wiesz, to różowa pudrowana chmurka”. „O jakie lodowate stópki, daj szybciutko ci zagrzeję”…
    Tym razem wiem na pewno. Ombre Rose…. może jednak Glam Rose.

    Dobranoc. Zamykam oczy. To ONA. Lady Quality. Może znowu ją spotkam.

    P.S.
    1500 znaków to za mało? Starczyłoby 5: Lady Q

  10. KATARZYNA ZAMIELSKA

    Lady Quality prowadzi elegancki byt, nie pracuje dla kogoś, pracuje dla siebie, w swojej firmie – perfumerii. Budzi się u boku ukochanego, w luksusowym łożu, o godzinie 9, zbudzona śpiewem ptaków i blaskiem słońca na jej policzku. Bierze prysznic, kremuje ciało i twarz używając produktów Menard, robi makijaż z wykorzystaniem kosmetyków T.Leclerc, po czym zasiada do śniadania. Czerwone paznokcie połyskują luksusem. Nie spieszy się a z wytwornością porusza, niczym nieograniczona, po prostu wolna. Wymienia spojrzenia i kilka słów ze swoim lubym. Kochają się. Przytulają. Pachną. Aromat róż przeplata się z cytrusami. Bo jest lato, ona potrzebuje świeżości. Nieco później wsiada do czarnego auta. Ona kieruje, ma nad wszystkim kontrolę; nad swoim życiem też. W międzyczasie odbiera telefon. Miły głos zaprasza ją na konferencję prasową dotyczącą najnowszego zapachu Creed. Czuje, że na jej toaletce pojawi się kolejny hit po Love in White i takowy wprowadzi do sprzedaży. Od progu perfumerii wita ją zapach apetycznego mango. To Mango Manga od Montale. Pracownicy nie drżą na widok Lady Quality, czują jednak respekt i wyrażają szacunek komplementując jej modny strój. W pracy spędza kilka godzin zajmując się sprawami finansowymi, kadrowymi, marketingowymi. Wciąż wygląda olśniewająco. Nie czuje zmęczenia, bowiem wszystko robi dla siebie, nikt jej nie krytykuje. Do domu wraca z poczuciem spełnienia i wdzięcznością, że oto zakończyła kolejny dzień, prowadzący ku większej szczęśliwości.

  11. Marianna

    Lady Quality…
    Nowoczesna kobieta metropolii; dynamiczna, piękna, twarda, seksowna. Mocno wytuszowane rzęsy i nieodłączna czarna kreska eye-linera czynią jej spojrzenie magnetycznym. Pewna siebie, odważnie podejmuje wyzwania. Własna historia uczyniła ją odporniejszą niż złoto, twardszą od stali, a jednocześnie pozwoliła jej pozostać wrażliwą na krzywdę innych.

    Mężczyźni padają wokół niej jak muchy. Chociaż dość jej jednego spojrzenia by rozkochać w sobie każdego, ona woli pozostać królową i utrzymuje swych wielbicieli na dystans. Tylko jednemu pozwoliła się zbliżyć i odsłoniła całą siebie. Długo to trwało, latami przegryzał się przez zbroję, skorupę, którą się otoczyła, aż wreszcie mu zaufała. On wie o niej niemal wszystko i dzięki temu mógł ofiarować jej zapach, który ją uosabia. Pachnie tak tylko dla niego, tylko jak są sami, tylko wieczorem, w ciemności… tylko Puredistance Black.

    Jej dzień rozpoczyna się wcześnie, gdy słońce zagląda do sypialni. Szybki makijaż i z nieodłącznym aromatycznym latte w dłoni pojawia się w pracy. Po drodze jej postać przyciąga spojrzenia przechodniów. Długi, skórzany, czarny płaszcz prezentuje się na niej świetnie. Miękkie, długie loki i ciemne oczy o mocno podkreślonych rzęsach zapowiadają kobietę niezwykłą. Wokół niej unosi się dyskretny zapach perfum. Zapach dymny, kadzidlany, aromatyczny z delikatną cytrusową i kwiatową nutą. Może to Vetiver Fatal? Piękny, trochę tajemniczy, dynamiczny – taki jak Lady.

  12. Magdalena Ś.

    Lady Quality lubi zapach wilgotnej ziemi i dymu z ogniska, aromat mgieł i deszczu, soczystej trawy. Jej żywiołem jest natura. Uwielbia kwiaty, pielęgnuje je czule w swoim przydomowym ogrodzie z atencją pochylając się nad każdą ukwiecaną główką. Róże, piwonie, bez, konwalie: tych nut najchętniej poszukuje w perfumach. Bywa wierna przez lata jednemu zapachowi, by nagle zdradzić go ze zmysłowym piżmem podlanym kadzidlaną nutą.
    Na co dzień nosi skromny sweterek, koniecznie z wysokogatunkowej wełny. Na specjalne okazje rozpuszcza włosy, podpina kryształową spinką, domowy mundurek zamienia na jedwabną sukienkę w kolorze dojrzałej śliwy i szpilki. Nie walczy z upływającym czasem, choć uwielbiać delikatnie wklepywać krem. Codziennie masuje skórę olejkami, nie lubi szybkiego prysznica, raczej długą kąpiel w wannie przy blasku świec, zanurzona w aromatycznej pianie o zapachu drzewa sandałowego. Jest jak wino, im starsza tym piękniejsza. Ufa intuicji.
    Jej alabastrowa cera ma tę arystokratyczną bladość, przy której wyraźnie odcinają się karminowe usta. Jej dłonie są piękne, skóra taka delikatna, choć mijające lata odcisnęły na nich swój ślad. Migdałowe paznokcie zawsze maluje na delikatny odcień różu, jak płatki kwiatów. Rankiem Lady zachwyca się śpiewem ptaków wśród gałęzi drzew, nocą wsłuchuje w kląskanie słowika popijając imbirową herbatę na tarasie.
    Jej życie to rytuały, wyznaczające powtarzalność pór dnia.
    Silna, naturalna i świadoma swojej wartości – Lady Quality – moja piękna mama.

  13. dana

    Swoboda, urok, zjawiskowość te słowa, przychodzą na myśl o Lady Quality.
    Makijaż i akcesoria to podstawa w wyglądzie Lady Quality . Intrygujące kapelusze, rękawiczki, torebki w stylu retro, piękne buty i sznur pereł to jest to co wyróżnia piękną, elegancką kobietę. Kolorystyka tych akcesoriów to typowe kolory wiosny, jesieni – różnego rodzaju brązy, pomarańcze,czerwienie, szafiry, zielenie.
    Makijaż to kolory lasu: zieleń mchu i wielobarwne jesienne liście. Głębokie brązy harmonizujące z dyskretną zielenią na powiekach. Dopełnieniem makijażu są usta w kolorze nude lub różowym, które doskonałe podkreślają jej urodę.
    Piękny wygląd czyni ją jeszcze piękniejszym kiedy otoczona jest magicznym, szlachetnym zapachem. Aromatem, który doda czaru, tajemniczości i zmysłowości. Otulona tą zmysłową aurą dyktuje warunki i nadaje życiu ton.
    Kiedy idzie ulicą mężczyźni za nią po prostu szaleją, jej wygląd, zapach robi wrażenie i pozostawia po sobie ślad. Lady Quality zaznacza swoją obecność już w pierwszym objawieniu zachęcających kwiatów – róży i jaśminu…..jaśmin, niezwykły kwiat, który…. rozkwitł nocą. A ponadczasowa i kobieca nuta róży upaja zmysł węchu i słynie z tego, że pozostawia niezapomniane, aromatyczne wrażenie…… Lady Quality tu była…..

  14. Miu

    Ciepłe promienie lipcowego słońca figlarnie zaglądają przez szparki słomianego kapelusza, tworząc na policzkach urokliwą mozaikę światła i cieni. Wśród traw i ziół, smaganych łagodnym, wschodnim zefirem, znajduje się miejsce przewartościowania kulturowego. Tu można zresetować się i odnaleźć, zagubione w zgiełku wielkiego miasta, rzeczy sprawiające najprawdziwszą przyjemność. Stąd daleko jest do szarego blokowiska, wystawnych bankietów i pędu życia, któremu ciężko dotrzymać kroku. Jest za to domek z drewnianymi okiennicami, zsiadłe mleko i ziemniaki z koperkiem oraz macierzankowy dywan, na którym można się błogo wylegiwać. Czyste powietrze, podszyte woalem łąkowych kwiatów i grabionego siana, łagodnie wypełnia płuca i nasyca zmysły spokojem. Wiatr zalotnie rozwiewa, rozjaśnione słońcem i lśniące po deszczówce, włosy. Zmęczoną twarz rozpromienia pietruszkowa woda, a ciało jeszcze pamięta kąpiel z kwiatami lipy. Cudowne uczucie. Jedynym łącznikiem między miejską codziennością a sielskim otoczeniem są perfumy. Te same od lat, czyste i kobiece. W nich zaklęta jest tęsknota za bliskością natury, która przepełnia Lady Quality.

  15. katie

    Kim jest? Skąd w niej ten niezgłębiony pokój i szlachetność? Jaki jest jej sekret? Lady Quality milczy… Ona nie daje mi prostych rad ani gotowych recept, nie uwodzi mnie żadnymi sztuczkami, nie manipuluje. Ona po prostu JEST, tak naprawdę.

    Ona jest sobą, prawdziwą kobietą, pogodzoną z życiem, pełną miłości i intuicji. Jakby wiedziała coś więcej, jakby żyła po części w tej, a po części w innej rzeczywistości. Potrafi czerpać ze źródła wewnętrznej mądrości, co daje jej moc czynienia dobra. Wydaje się dość tajemnicza, ale jednak przede wszystkim jest życzliwa i dobra, pełna siły. Ona zna swoją wartość i potrafi się sobą dzielić z innymi. Tworzy wspaniałe – bo prawdziwe – dzieła, takie prosto z serca, nie udawane. Jest subtelna, ale z charakterem, dyskretna, ale wyraźna, głęboka, ale mocno stojąca na ziemi.

    Jest kobietą, która wie, czego chce i wie, jak dążyć do spełniania marzeń. Do wszystkiego doszła sama. Ma odwagę, by iść w we właściwą stronę, w zgodzie ze sobą, ale też odwagę, by zauważyć swoją słabość, czasem niemoc. Potrafi przyznać się do błędu, nie musi zawsze mieć racji. Za to zawsze słucha serca. Jest otwarta na świat, choć to czasem boli…

    Lady Quality jest dla mnie wzorem. Trudno mi ją pojąć rozumem, ale z ufnością o niej myślę i pielęgnuję w sobie jej obraz. Jest pełen blasku i słonecznego zapachu pełnego radości. Przynosi spokój i nadzieję, że istnieje Miłość.

    serdecznie pozdrawiam i dziękuję za ciekawy konkurs 🙂

  16. Sławomira Mielnicka

    Obudziła się jak zwykle bardzo rano,jeszcze było szaro.Zaczyna się zwyczajny dzień.Szybkim krokiem zmierza do łazienki.Spogląda w lustro.No cóż jak zwykle była niezadowolona ze swojego wyglądu.Szybka toaleta -tak włosy piękne pachnące opadają na ramiona,ale znowu ta niesforna grzywka układa się tak jak nie powinna.Delikatny makijaż,pięknie wytuszowane rzęsy ,czerwona szminka na ustach.Tak teraz można iść do pracy.A zapomniałaby ,trzeba jeszcze zrobić zakupy dla tej starszej pani sąsiadki i zamienić z nią parę zdań.Tak wszystko zrobione,teraz można iść do pracy,nie, jeszcze musi wrócić się -zapomniała użyć swoich czarodziejskich perfum.Perfum ,które potrafią zdziałać cuda.Tak one działają cuda,nawet ktoś kto jest nie miły jak poczuje delikatną woń zmienia nastawienie do całego świata.Już jest w pracy,znowu czeka ją ciężki dzień.Ubiera się szybciutko w swój strój i kieruje kroki na pierwsze piętro budynku w którym pracuje.Ona nie idzie,stąpa tak delikatnie jakby frunęła.Oczy lśnią i lekki uśmiech gości na jej twarzy.Wita się z każdym którego mija,taki ma zwyczaj.Na korytarzu stoi dwóch mężczyzn ,o czymś głośno dyskutują.Dziewczyna słyszy mimo woli jaki jest temat dyskusji.Dwaj panowie kłócą się kto napisał ”Wisniowy sad”,na tej sztuce byli wczoraj wieczorem.Obaj mylą się .Jeden z nich jest przekonany ,że to Puszkin jest autorem ,a druki ze Dostojewski.Dziewczyna lekko zdziwiona ,tacy bogaci i nie wiedzą,tak prostej rzeczy.Anton Czechow,mówi spokojnym głosem dziewczyna.Panowie zdziwieni patrzą w jej stronę.Jeden z nich wyrażnie zainteresowany dziewczyną.No też coś ,sprzątaczka będzie mi podpowiadać takie rzeczy,burknął mężczyzna.Drugi patrzy na dziewczynę jak na zjawisko-nie dość ,że piękna to jeszcze mądra.Muszę poznać ją .To dziewczyna z klasą.Co było dalej? a to już druga część opowieści 🙂

  17. Mateusz Missala

    Bardzo dziękujemy za udział w konkursie i gratulujemy wspaniałych wpisów! Jutro ogłosimy wyniki!

Leave a Reply