Archives by date

You are browsing the site archives by date.

Produkty Quality w prasie

Produkty Quality w prasie

Czytaj dalej »

Carthusia Lady - pełne zaskoczenie!

Carthusia Lady – pełne zaskoczenie!

Przyzwyczailiśmy się do wizerunku Carthusii sięgającego czasów średniowiecznych. Oto przeor klasztoru Kartuzów na Capri został zaskoczony wiadomością w 1380 r. o przybyciu na wyspę królowej Neapolu Joanny II Andegaweńskiej. Postanowił uhonorować znamienitego gościa bukietem najpiękniejszych kwiatów rosnących na wyspie. Kwiaty stały w wazonie trzy dni. Kiedy zostały wyrzucone, przeor zorientował się, że woda po nich nabrała nadzwyczaj przyjemnego aromatu. Udał się do zakonnika zajmującego się alchemią, aby odkrył pochodzenie zapachu. Tak powstały pierwsze perfumy z Capri.

Kilka wieków później w 1948 r. ówczesny przeor Kartuzów odnalazł stare formuły zapachowe. Za zgodą papieża przekazał je włoskiemu chemikowi, który stworzył bodajże najmniejsze laboratorium perfumeryjne na świecie. Na cześć zakonu nadał mu nazwę „Carthusia”. Zdążyliśmy polubić naturalne składniki z Capri: rozmaryn, irys, cytrusy, … Czytaj dalej »

Bond No. 9 - nowości w Quality

Bond No. 9 – nowości w Quality

W najbliższym czasie spodziewamy się dwóch nowych zapachów Bond No. 9: New York Oud i Madison Square Park.

Bond No. 9 od dłuższego czasu bada fenomen składnika oud w perfumiarstwie, jednak nadaje mu nową dynamikę, starając się wydobyć z niego, miejski, nowoczesny charakter.

W 2008 r. marka stworzyła dla Harrodosa swój pierwszy oudowy zapach, który okazał się bestsellerem w Londynie. Na jej dziesiątą rocznicę powstał Bond No. 9 Oud, który miał łączyć Wschód z Zachodem.

Na tym nie mogło się skończyć. Wyzwaniem było wkomponowanie tego wyjątkowego składnika w krajobraz Nowego Jorku. Postanowiono zachować androgeniczny wymiar oudu, jednak pozbawić go tradycyjnego charakteru, ukazywanego najczęściej poprzez połączenie z kadzidłem. Oud miał się stać aksamitny i kremowy. Zapach rozpoczyna się nutami śliwki, szafranu … Czytaj dalej »

Sweet redeption, the end. By Kilian

Sweet redeption, the end. By Kilian

„Sweet redeption, the end” jest ostatnim zapachem z serii L’Oeuvre Noire by Kilian. Twórcy przyznają, że z jednej strony zapach został zainspirowany uwielbieniem, jakie żywił Baudelaire do słodkich i głębokich perfum, a z drugiej strony mroczną i tajemniczą poezją Jima Morrisona. „Sweet redeption, the end” ma być ostatnim ukłonem wobec tych wyklętych twórców, a zarazem ostatnim komentarzem na temat zakazanego owocu, który kusi przez całą serię L’Oeuvre Noire.

To spełnienie, uwolnienie, staje się jeszcze bardziej pożądane, kiedy poznaje się jego intensywność… niewinność kwiatu pomarańczy… ostrość absolutu z liści gorzkiej pomarańczy… słodycz absolutu wanilii. Sucha baza wypełniona jest silnie balsamicznym – niemal religijnym – akordem zbudowanym wokół mirry, kadzidła i żywicy benzoesowej. Calice Becker naszpikowała Sweet redeption, the end dobrymi składnikami. … Czytaj dalej »