The name is Bond, No. 9 Bond ;-)

Wczorajszy dzień, a właściwie wieczór upłynął pod znakiem Bonda i to zarówno w Warszawie, jak i Nowym Jorku. Działo się dużo, głośno i kolorowo, poniżej krótka fotorelacja „na szybko” z obu stron Atlantyku. 😉

Z marką Bond No. 9 w warszawskim Pin-up Studio byliśmy partnerem wernisażu i wystawy FLOW, poetycko-fotograficznego kolażu autorstwa znanego artysty fotografika, Tomka Sikory oraz poetki i blogerki, Renaty Plagi.

2

Zdjęcia inspirowane Nowym Jorkiem nas urzekły, choć spodziewaliśmy się raczej takich…

5

…a przeważały takie.

1

Wernisażowi towarzyszyła aukcja prac Tomka Sikory, współprowadzona przez znaną aktorkę, Annę Cieślak oraz wystawa oryginalnych strojów Anny Krzyżanowskiej inspirowanych Nowym Jorkiem. Każdy element nosił na sobie fragment „nowojorskiego haiku” autorstwa Renaty Plagi.

3

A w Nowym Jorku – Bond wyszedł na ulicę! 🙂

NYB5

W … Czytaj dalej »

Bellissimo profumo? Solo Il Profumo!

Lubimy, gdy nazwa – marki, perfum – jest jasna i czytelna. Przyznacie, że Il Profumo nie wymaga żadnych wyjaśnień. To perfumy. Po prostu. I aż!

Gwarantujemy, że tego „aż” doświadczy każdy, kto choćby na chwilę wkroczy do magicznego świata zapachów, stworzonego przez założycielkę marki Il Profumo i kreatorkę wszystkich kompozycji, Silvanę Casoli. Każdy zapach to kreacja złożona, wielowymiarowa, bogata. Żaden nie pozostawia obojętnym, wszystkie zapadają w pamięć. Oczywiście do jednych wracamy częściej, a do innych nieco rzadziej, jednak o żadnym nie zapomnimy. Tego jesteśmy pewni.

Opisując zapachy Il Profumo powinniśmy być może zacząć od pierwszej, historycznej kompozycji, Chocolat – jednak dziś nie będziemy się trzymać chronologii! Przedstawimy Wam dwa bestsellery marki, które i wśród klientów Quality wzbudzają już ogromne zainteresowanie. … Czytaj dalej »

Podwójna lekcja historii od Rance

Wśród tegorocznych majowych nowości zapachowych znalazły się dwie z piękną historią w tle. Obie skomponowane zostały przez markę Rancé, której historyczne konotacje są doskonale znane – i cenione. Zapachy L’Aigle de la Victoire i Élise łączy kunszt kompozycji i bogactwo najlepszych składników, a różni – cała reszta. 🙂

Naszą recenzję zaczniemy mocnym, BARDZO mocnym akcentem. Takim z werblami, bitewną wrzawą i łopotem sztandarów, ponieważ L`Aigle de la Victoire dokładnie tak nam się kojarzy.

L`Aigle de la Victoire wizual

Powiedzieć o tej kompozycji, że jest mocna, to nie powiedzieć nic. Zapach jest zdecydowany, silny, potężny. Bogactwo akordów to nie jakieś tam forte. To fortissimo possibile wielkiej orkiestry symfonicznej! I naprawdę mało brakuje, byśmy w roli jej dyrygenta zobaczyli Napoleona Bonaparte!

Napoleon_todayinhistoryblog.wordpress.com

Pierwotnie ten mocarny zapach powstał w … Czytaj dalej »

Sorriso znaczy uśmiech

Słońce, ciepło, radość. Takie skojarzenia budzi w nas Sorriso, „uśmiechnięty” zapach Profvmvm Roma. Osoba ubrana w Sorriso to optymista, patrzący na świat przez różowe okulary, a na troski czy kłopoty – jak na obłok, który przesłania wprawdzie błękitne niebo, jednak szybko znika, niesiony niesfornym wiatrem.

Różowe okulary_dominika3095.flog.pl

Sorriso to naszym zdaniem idealny wprost zapach na lato. Na skórze od samego początku aż do ostatniego akordu jest ciepły, miękki i aksamitny. W otwarciu pięknie pachnie wanilią, by już po chwili ujawnić aromat czekolady, a właściwie – ciepłego kakao. Kakaowy zapach jest dość intensywny i wytrawny, z lekka tłumi więc wanilię, dzięki czemu Sorriso zyskuje odrobinę interesującej goryczki. Ale naprawdę odrobinę! Zapach nadal jest bogaty, kremowy i słodki, jak posypana wiórkami gorzkiej czekolady … Czytaj dalej »